Obserwatorzy

20 marca 2017

Szczyt marzeń!

Źródło: LubimyCzytac.pl
Wszystko za Everest, Jon Krakauer (1997); literatura podróżnicza

Przyznam szczerze, że wielokrotnie zdarza mi się sięgnąć po książkę dopiero po obejrzeniu filmu, który jak się później okazuje został nakręcony na podstawie już wcześniej spisanej historii. Nie śledzę nowości książkowych, po prostu czytam to, co wpadnie mi w rękę, ale za to o wiele częściej śledzę nowości kinowe. I tak trafiłam na film "Everest", który po prawie roku znalazłam gdzieś w czeluściach internetu. Film, zrobił na mnie mega ogromne wrażenie, a fakt, że historia wydarzyła się naprawdę, jeszcze bardziej to spotęgował. Lecz dopiero po ponownym obejrzeniu filmu, historia zagnieździła się we mnie tak bardzo, że zaczęłam przeszukiwać internet, aby znaleźć informacje na temat bohaterów, wyprawy czy samej góry. I tak trafiłam na książkę "Wszystko za Everest" Jona Krakauera.

Jon Krakauer to urodzony 12 kwietnia 1954 roku w Brookline, w Massachusetts w USA alpinista, dziennikarz i pisarz, który brał udział w wydarzeniach, które miały miejsce 10 maja 1996 roku, podczas ataku szczytowego na Mount Everest, gdy ośmioro wspinaczy zginęło tragicznie, w tym dwoje doświadczonych przewodników, konkurujących ze sobą wypraw, Rob Hall i Scott Fisher.

"Wszystko za Everest" to książka, w której Jon Krakauer dzieli się z czytelnikiem relacją, z tych jakże trudnych dwumiesięcznych zmagań ku zdobyciu najwyższego szczytu świata.

Źródło: LubimyCzytac.pl
Krakauer jest doświadczonym wspinaczem wysokogórskim. Ma na swoim koncie kilka szczytów, którymi rzeczywiście mógłby się pochwalić, jednak od dziecka marzył by wspiąć się na Mount Everest. Z biegiem lat porzucił te marzenia, do czasu gdy dostał zlecenie od magazynu "Outside", z którym niejednokrotnie współpracował podczas innych wypraw wysokogórskich. Początkowo zaproponowano mu wejście do Bazy pod Everestem, gdzie miał sporządzić artykuł o postępującej komercjalizacji szczytu. Nie mógł jednak pogodzić się z myślą, że jego dziecięce marzenie będzie na wyciągnięcie ręki, dlatego spróbował wynegocjować inne warunki swoje podróży na drugi kraniec świata. I tak na początku marca 1996 roku, Jon pożegnał się z rodziną, aby wyruszyć w Himalaje, gdzie dołączył do  grupy Adventure Consultants, aby zdobyć szczyt swoim marzeń -  Mount Everest!

"Wszystko za Everest", jest zbiorem wspomnień Jona Krakauera, jego dwumiesięcznych zmagań z najwyższą górą świata. Autor bardzo szczegółowo opisuje każdy etap wyprawy. Opowiada nam o rytuałach jakie mają miejsce w jednej z wiosek przed wyprawą na szlak. Przybliża nam proces aklimatyzacji oraz jak człowiek reaguje na zmiany wysokości. Bardzo dokładnie opisuje nam miejsca w których się znajduje. Przytacza wiele ciekawych historii i legend. Opowiada wiele o przewodnikach, o towarzyszących im Szerpach i innych współtowarzyszach. Zdradza nam relacje między konkurującymi ze sobą wyprawami, a także o relacjach członków grupy.

No a przede wszystkim  pozwala wczuć się czytelnikowi w trud, jaki napotkał niejednokrotnie na swojej drodze ku spełnieniu marzeń. Opisuje ból, zmęczenie i walkę z samym sobą. Uświadamia nam, że tak naprawdę to czy zdobędziemy szczyt Mount Everest zależy od tego, czy Góra Gór nam na to pozwoli.


30 stycznia 2017

Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!

Zgodnie z obietnicą, postanowiłam skorzystać z wolnego dnia i napisać kilka słów o książce, którą właśnie czytam. A mianowicie mowa o "Harry Potter i więzień Azkabanu". Jestem ogromną fanką tej serii, więc przeczytałam ją już kilkakrotnie, a tym razem sięgnęłam po nią dla odświeżenia sobie przygód Harrego, ponieważ zamierzam również przeczytań najnowszą książkę, której współautorką jest Pani Rowling - "Harry Potter i Przeklęte dziecko".

Harry Potter i więzień Azkabanu, J.K. Rowling  (1999); fantastyka, literatura dziecięca/młodzieżowa

Do domu Dursleyów przyjeżdża ciotka Marge, siostra wuja Vernona. Przez okres jej pobytu Harry stara się nie zwracać uwagi na jej okrutne obelgi pod jego adresem, ponieważ bardzo zależało mu aby dotrzymać słowa wujowi Vernonowi, który obiecał mu podpisać zgodę na wyjście do Hogsmeade (jedynej takiej wioski w całej Anglii zamieszkałej przez czarodziejów), za dobre zachowanie.
Podczas ostatniej kolacji przed wyjazdem ciotki Marge, Harry ma dość i sprawia, że ciotka puchnie. Trzynastolatek korzysta z zaistniałego zamieszania, wymyka się do swojego pokoju, zabiera swoje rzeczy z komórki pod schodami i ucieka z domu wujostwa.

"Wlokąc za sobą kufer, Harry minął kilkanaście przecznic, zanim osunął się na niski murek przy Magnoliowym Łuku, dysząc ze zmęczenia."

Harry szybko zorientował się, że jest w poważnych tarapatach. Kompletnie nie wiedział jak się dostać do Londynu, a do tego uświadomił sobie, że właśnie złamał ustawę o ograniczeniu użycia czarów przez niepełnoletnich czarodziejów, co oznaczało, że zostanie wydalony ze szkoły.
Źródło: Internet
Siedząc na murku i dumając nad swoim losem, Harry poczuł mrowienie na karku, jakby ktoś go obserwował. Kiedy się odwrócił zobaczył, że coś kryje się między ogrodzeniem a garażem, coś bardzo wielkiego o dużych płonących oczach. Szybko sięgnął po swoją różdżkę, z której prawie natychmiast wystrzeliło światło, które oświetliło postać, która kryła się w ciemności. Był to ogromny pies. Chłopiec zaczął się cofać, potykając się o swój kufer... Nagle tuż przed nim pojawił się trzypiętrowy niebieski autobus. Błędny Rycerz, środek transportu dla zagubionych czarownic i czarodziejów.  Wyskoczył młody, chudawy konduktor, który pomógł wciągnąć Harremu kufer na pokład autobusu. Za kierownicą siedział nieco starawy mężczyzna z okularami jak denka od butelek. Kiedy ruszyli, Harry wiedział, że to nie będzie jego najprzyjemniejsza podróż.
Stan Shunpike, konduktor, wyciągnął gazetę dla czarodziejów Proroka Codziennego i zagłębił się w lekturze, gdy Harry zauważył na pierwszej stronie wychudłego mężczyznę, o długich brudnych włosach. Syriusz Black, zbiegły więzień Azkabanu, bardzo niebezpieczny. Shunpike uraczył chłopca opowieścią o strasznej zbrodni jakiej dokonał Black.
Gdy Harry w końcu dociera do Londynu, do Dziurawego Kotła, okazuje się, że czeka tam już na niego Minister Magii. Ku zaskoczeniu trzynastolatka, Korneliusz Knot oznajmia mu, że sytuacja została opanowana, a on nie poniesie żadnych konsekwencji za napompowanie ciotki Marge. Harry jednak postanawia wynająć pokój w Dziurawym Kotle i poczekać tam do rozpoczęcia nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa.
Dzień przed wyjazdem do Hogwartu spotyka się ze swoimi przyjaciółmi, Ronem i Hermioną, na ulicy Pokątnej, gdzie razem kończą robić zakupy podręczników niezbędnych im na trzecim roku.Jeszcze tego samego dnia, po kolacji, Harry podsłuchuje rozmowę Pana Weasleya z żoną, z której wynika, że Syriusz Black chcąc pomścić upadek swojego Pana, Lorda Voldemorta, będzie chciał zabić Harrego.

Po kilkukrotnym przeczytaniu całej serii mogę stanowczo stwierdzić i z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa, że tom "Harry Potter i więzień Azkabanu" nie jest moją ulubioną powieścią z serii. Jednakże muszę przyznać, że jest dużo ciekawsza, bardziej emocjonująca i wzruszająca niż jej poprzedniczki. Pojawia się wiele nowych ciekawych postaci i stworzeń magicznych oraz nowe zaklęcia i przedmioty.
Uważam, że dużą rolę odgrywa tu szata graficzna. Okładka jest kolorowa, barwy są mocne i przykuwające wzrok, a każdy nowy rozdział zaznaczony jest grafiką.  Wielkość i styl czcionki nie męczą oczu, a wręcz czyta się całkiem przyjemnie i szybko.

Do tego przedstawiona historia wciąga na tyle czytelnika, że nie sposób się od niej oderwać.

25 stycznia 2017

A może by tak coś z tym zrobić?


Cześć!
WeHeartIt.com
Kurcze! Jak dawno mnie tutaj nie było. Zapomniałam, że takie miejsce jak to istnieje. Jestem okropna, jak tak mogłam- zapewne pomyślicie. No jak widać, mogłam. 
No niestety codzienne obowiązki sprawiły, że mam coraz mniej czasu na przyjemności którym się oddawałam, kiedy byłam bezrobotną singielką. Dziś znalezienie czasu na relaks z książką czasami graniczy z cudem. 
Ale spokojnie, nie jest tak źle jakby mogło się wydawać i przez okres mojej nieobecności na blogu, coś tam udało mi się przeczytać. Oczywiście przyznaję się bez bicia, że mam ogromne zaległości książkowe, ale obiecuję poprawę! 

WeHeartIt.com
Na gwiazdę dostałam od mojego Małżonka (spokojnie, nie wyszłam za mąż, tak tylko sobie gadam) upragnioną książkę HARRY POTTER I PRZEKLĘTE DZIECKO! Choć korciło mnie okropnie żeby od razu wziąć się za czytanie, postanowiłam przypomnieć sobie poprzednie książki serii o młodym czarodzieju. Wiem, jestem masochistką... 

Następna recenzja, która mam nadzieję już niedługo pojawi się tu na blogu, będzie recenzją książki, którą przeczytałam podczas mojej nieobecności w blogosferze. Jeszcze nie zdecydowałam której, ale na pewno coś wymyślę ekstra! A przynajmniej mam taką nadzieję! 

Trzymajcie za mnie kciuki!

Pozdrawiam,
Ev!